Using photos and step-by-step instructions this Haynes manual on the VW Passat describes maintenance, repair and overhaul of the 4-cylinder petrol and diesel engines (distribution, belts, valves, camshaft, cylinder head, oil pump, seals and radiator). It also addresses issues related to the heater, fuel system, exhaust, starting and charging Jazda na starych oponach zimowych w lecie, trasa 740 km w obie strony, spalił 6,1 litra na 100 km. Wracając do przeszłości auto na trasie potrafiło wziąć ok 5 litrów. Obecnie jazda 90 km/h na 6 biegu to spalanie 4,3-4,5 litra przy przebiegu 650 tyś km. Silnik chyba najbardziej oszczędny na rynku patrząc na wiek, przebieg i moc. Numer katalogowy części. 3B0919050B. 100, 00 zł. zapłać później z. sprawdź. 108,99 zł z dostawą. Produkt: POMPKA POMPA PALIWA 3B0919050B VW PASSAT B5 1.9 TDI 03R. kup do 11:00 - dostawa jutro. Volkswagen Passat - an 2006, 1.9 Tdi (Diesel) Vw. 2 650 €. Utilizat. Arad - 16 noiembrie 2023. 2006 320 000 km. . Wszystko zależy od warunków w jakich jedziecie ale myślę że przyjęcie 7 litrów na 100km jest tu optymalnym napisał(a):Żąda od każdego z nas po 12 zł w dwie strony czyli za 25 dni takiej jazdy wychodzi 900zł!!!Może liczy sobie koszty eksploatacji, ubezpieczenia i dolicza do paliwa Tu wychodzi mniej bo płacicie po 12zł za 40km czyli 24zł * 25 dni wychodzi 600zł tu nie liczę jego kosztów tylko Wasze jako pasażerów. Wychodzi po 300zł na można to policzyć w ten sposób: 40km * 25 dni = 1000 kmPrzyjmując 7 litrów na setkę wychodzi nam 70 litrów paliwa * 5,7zł a to daje 399zł za samo zdaniem to wszystko kwestia dogadania jeżeli chodzi o takie koszty. Innne silniki w tym modelu Oznaczenie Moc Średnia ocena Opinie Średnie spalanie TDI 115KM 9 0 l/100km TDI 150KM 1 0 l/100km TDI 90KM 5 0 l/100km Średnia ocena użytkowników Średnia (głosów: 13) ( Trwałość silnika Niezawodność auta Spalanie ON Koszty utrzymania Głosy według opinii użytkowników: 13 0 Spalanie według użytkowników Spalanie Miasto Średnie Trasa Czy poleciłbyś to auto? Suma głosów: 87 Najbardziej awaryjna część Opinie użytkowników Volkswagen Passat B5 TDI 100 KMVolkswagen PassatPassat to podręcznikowy przykład pojazd klasy niższej średniej. Znaczek "samochodu dla ludu" sprawia, że nie jest tak prestiżowy, jak np Audi A4, BMW serii 3 czy Mercedes klasy C ale na tle tych pojazdów może się pochwalić zdecydowanie obszerniejszym wnętrzem i - w większości przypadków - dużo niższymi kosztami eksploatacji. Passaty zyskały sobie opinię aut niezawodnych, trwałych i łatwych w serwisowaniu, chociaż - zwłaszcza w ostatnich latach - twierdzenia te nie zawsze odpowiadają Passat B5Model B5 zadebiutował z końcem 1996 roku. W 2000 roku auto poddano niewielkiej modernizacji. Zmieniono pas przedni i tylne lampy, wprowadzono też kilka niewielkich zmian we wnętrzu (zmieniono miejsce kubka na napoje, dodano aluminiowe wstawki w kokpicie). Samochód zniknął z oferty Volkswagena w 2005 roku. W momencie debiutu B5 charakteryzował się elegancką sylwetką, pojemnym wnętrzem i świetnymi właściwościami jezdnymi. Wszystko to sprawiło, że klienci zaczęli szturmować salony, niestety wielu z nich szybko się rozczarowało. Auto, mimo że nie brak mu wielu zalet, okazało się być zdecydowanie bardziej awaryjne, niż jego legendarni poprzednicy. W polskich warunkach najwięcej problemów sprawiało zawieszenie, które w prostej linii zaadaptowane zostało z Audi A8. W Passacie B5 za prowadzenie przednich kół odpowiadają aż po cztery aluminiowe wahacze. Rozwiązanie takie zapewnia wprawdzie świetne właściwości jezdne (niska masa nieresorowalna) i komfort, ale utrzymanie układu w nienagannym stanie sporo kosztuje. Producent nie przewidział np. możliwości wymiany samych tulei, wahacze wymienia się wiec w całości, a to znacznie potęguje koszty napraw. Kompletny remont przedniej osi z użyciem oryginalnych części zamiennych może kosztować nawet 5 tys. zł. Wprawdzie wiele warsztatów wyspecjalizowało się już w regeneracji drogich podzespołów, ale nawet z użyciem takich części musimy liczyć się z wydatkiem 2-3 tys. najpopularniejsze jednostki TDI nie mogą pochwalić się ponadprzeciętną trwałością. W starszych modelach szwankuje głównie turbosprężarka (przeważnie z winy właściciela) i przepływomierz, nowsze roczniki miewają problemy z pompowtryskiwaczami i dwumasowym kołem zamachowym (tego ostatniego pozbawiona jest najsłabsza jednostka wysokoprężna - 1,9 TDI o mocy 90 KM). Szczególną ostrożność trzeba też zachować przy kupnie sześciocylindrowego 2,5 TDI. W silnikach tych występuje fabryczna wada wałków rozrządu (zacierają się krzywki), nierzadko współpracy odmawiają też popychacze. W efekcie kompletnego remontu szybko domaga się głowica - jej regeneracja to wydatek co najmniej 2 tys. zł. Wiele egzemplarzy (niezależnie od silnika) cierpi też na wycieki z układu napędowego. Przyszły właściciel Pasata B5 musi być też przygotowany na ewentualne problemy z klimatyzacją (nieszczelności) a także osprzętem elektrycznym. Często zawieszają się zamki (np. nie sposób otworzyć wlewu paliwa), czasami przestają działać elektrycznie sterowane szyby, przygasa podświetlenie kokpitu, przestanie działać tylna wycieraczka (koszt co najmniej 400 zł) komputer poinformuje o awarii jakiegoś czujnika. Ogólnie rzecz biorąc Passat B5 to jeden z lepszych pojazdów w swojej klasie (dobre prowadzenie, przestronne wnętrze, duży bagażnik) ale w mit o niezawodności niemieckich samochodów lepiej nie wierzyć. Największym problemem będzie znalezienie dobrze utrzymanego egzemplarza - większość pojazdów na rynku wtórnym ma za sobą naprawy blacharskie i przebieg o wiele większy, niż wskazuje licznik. Bolączką modelu jest też duża popularność wśród amatorów cudzej która zadebiutowała na rynku w 1991 roku, na przestrzeni lat trafiała pod maski niemal wszystkich pojazdów koncernu Volkswagena. Czego można spodziewać się po aucie z tym silnikiem i na jakie czynności obsługowe zwracać szczególną uwagę?Debiut 1,9 TDI to rok 1991. Wtedy właśnie nowy silnik trafił pod maskę zmodernizowanego Audi 80 typoszeregu B4. W 1993 roku, jednostka zadomowiła się też pod maską Volkswagena Golfa III generacji. Następnie z silnika tego zaczął korzystać również Seat, z czasem motor trafił też do czeskiej Skody. Jednostki te trafiały również do innych producentów współpracujących z koncernem VAG – motor 1,9 TDI znajdziemy pod maską Forda Galaxy. Wbrew pozorom nie wszystkie silniki 1,9 TDI korzystają z układu pompowtryskiwaczy. Pierwsze egzemplarze produkowane do połowy lat dziewięćdziesiątych – podobnie jak np. fordowski 1,8 TDDI - wyposażone są w rozdzielaczową pompę wtryskową produkcji Boscha. Co ciekawe, właśnie te – stosunkowo proste konstrukcje – wciąż uchodzą za najmniej awaryjne. Jednostka oznaczona symbolem Z1 ma ośmiozaworową głowicę, wał korbowy podparty na pięciu łożyskach, turbosprężarkę o stałej geometrii łopatek i intercooler. Pompa wtryskowa (ciśnienie wtrysku 80 MPa) wyposażona jest w elektroniczną regulację dawki i momentu wtrysku, olej napędowy podawany jest bezpośrednio na dwustopniowe wtryskiwacze. Na szczęście element ten rzadko ulega awariom i dość dobrze radzi sobie z kiepskiej jakości paliwem (oznaką zużycia są problemy z odpalaniem – najczęściej na ciepłym silniku lub/i tzw. „przerwy w mocy”). W razie usterki (z czasem psuje się elektroniczne sterowanie przez co silnik otrzymuje złą dawkę paliwa) używaną pompę w dobrym stanie kupić można za około 500 zł. Co bardziej doświadczeni mogą się pokusić o wymianę pod domem, z naprawą poradzi sobie każdy warsztat. Problemy z mocą mogą być również spowodowane uszkodzonym/zabrudzonym zaworem recyrkulacji spalin EGR, który również był w tym silniku wyposażeniem standardowym. Uszkodzonych zaworów w Polsce praktycznie się nie wymienia. Większość mechaników decyduje się po prostu na ich zaślepienie, co skutkuje natychmiastową poprawą osiągów. Takie postępowanie przekłada się jednak na czystość spalin – silnik emituje więcej cząstek stałych (pod obciążeniem dymi na czarno).Mechaniczna pompa wtryskowa Boscha z czasem zastąpiona została opracowanymi przez Volkswagena pompowtryskiwaczami. Układ ten powstał jako niemiecka odpowiedź na włoski system Common Rail – Niemcy postanowili połączyć w jeden element pompę wtryskową i wtryskiwacz. Chociaż układ jest dość skomplikowany (pompowtryskiwacze napędzane są osobnym wałkiem zamontowanym w głowicy), jego trwałość jest całkiem zadowalająca. Minusem takiego rozwiązania jest jednak charakterystyczna, głośna praca jednostki napędowej (zwłaszcza na biegu jałowym) i konieczność stosowania specjalnych, zalecanych przez Volkswagena olejów. Awaria pompowtryskiwacza, podobnie jak w przypadku pompy wtryskowej, objawia się problemami z uruchomieniem silnika, nierówną pracą i przerwami w mocy. Przy wyborze części zamiennych należy kierować się kodem urządzenia (w końcówce numeru seryjnego znajdziemy oznaczenie np. AR czy AF odpowiadające konkretnym wersja silnika). Używany wtryskiwacz t koszt od 300 do ok. 500 zł. Na podobną kwotę warsztaty wyceniają regenerację. Silnik 1,9 TDI cieszy się dobrą opinią użytkowników, ale decydując się na niego trzeba pilnować paru kluczowych kwestii. Po pierwsze – w przypadku jednostek z pompowtryskiwaczami - wszelkie oszczędności na oleju silnikowym szybko odbiją się na układzie wtryskowym. Trzeba stosować wyłącznie dobrej klasy oleje – wymianę najlepiej przeprowadzać raz na 10 tys. km. Trzeba też zdawać sobie sprawę z faktu, że cechą jednostek wyposażonych w pompowtryskiwacze jest duży apetyt silnika na olej. Dotyczy to głównie jednostek eksploatowanych w tzw. warunkach autostradowych – długotrwała praca przy wysokiej prędkości obrotowej skutkuje często bardzo dużym zużyciem środka smarnego. Wybierając się np. na wczasy do Chorwacji lepiej zabrać ze sobą trochę oleju na dolewkę i kontrolować jego stan co 700-1000 km. Nie można też oszczędzać na układzie rozrządu. W początkowym okresie producent zalecał wymianę paska i napinaczy co 60 tys. km. Z czasem interwał przesunięto na 90 i 120 tys. km. Dla własnego bezpieczeństwa radzimy wymieniać rozrząd częściej niż wynika to z książki serwisowej. Pamiętajmy również by każdorazowo, przy wymianie paska i napinacza, bezwzględnie wymienić koło pasowe napędu rozrządu (wraz ze śrubą mocującą) przykręcone do wału korbowego. Mechanicy często zapominają o tym elemencie, z czasem dochodzi do poluzowania się klinów co w efekcie skutkuje przeskoczeniem paska i zniszczeniem głowicy (rozrząd jest kolizyjny). Jakich typowych usterek można się spodziewać kupując 1,9 TDI? Przy większych przebiegach często psuje się zawór N75 odpowiedzialny za sterowanie ciśnieniem doładowania. Usterka skutkuje brakiem mocy, przez co łatwo pomylić ją z awarią turbosprężarki. Jeśli zauważymy tego typu problemy w naszym aucie najpierw umówmy się na diagnostykę komputerową. Dzięki temu uda nam się uniknąć nieuczciwych mechaników, którzy będą chcieli wmówić nam, że turbosprężarka kwalifikuje się do wymiany. Koszt wymiany zaworu N75 nie powinien przekraczać 200 zł – za regenerowaną turbosprężarkę zapłacić trzeba, co najmniej, tysiąc pękają również węże w układzie dolotowym. Usterka daje o sobie znać dymieniem i spadkami mocy, koszt używanych to około 150 zł. Podobna przypadłość dotyczy również węży w układzie chłodzenia. Z czasem – pamiętajmy, że realne przebiegi większości silników 1,9 TDI przekraczają 400 tys. km - problemy sprawiają sprawiają przepływomierze powietrza i turbosprężarki. Właściciele mocniejszych wersji wyposażonych w turbiny o zmiennej geometrii łopatek muszą pamiętać, że jazda o kropelce i unikanie wysokich obrotów sprawi, że z czasem kierownica łopatek przestanie funkcjonować (zapiecze się). Raz na jakiś czas wskazane jest więc popuścić nieco wodze fantazji i „przepalić” silnik przy wysokich prędkościach obrotowych. Problemy mogą też sprawiać dwumasowe koła zamachowe montowane w zasadzie do wszystkich jednostek o fabrycznej mocy nominalnej przekraczającej 90 KM. Koszt wymiany koła razem ze sprzęgłem waha się miedzy 1500-2500 zł. Za mniej niż tysiąc powinniśmy kupić element regenerowany, który wytrzymać powinien około 100 tys. km. Zaletą wszystkich silników rodziny 1,9 TDI jest solidna budowa i prostota konstrukcji, dzięki czemu ceny robocizny są raczej przystępne. Najgorszymi doradcami przy zakupie samochodu używanego są emocje. Dlatego właśnie w opisach modeli kładziemy nacisk na te informacje, które mogą przydać się w podjęciu ostatecznej decyzji oraz przy oględzinach auta. Staramy się ująć w opisie najczęściej występujące usterki danego modelu, a także podpowiedzieć, na jakie „przygody” powinniśmy być przygotowani po zakupie. Oczywiście nie każdy musi zgadzać się z naszymi opiniami, jednak mają one swoje podstawy we wnikliwych analizach rynku. Pamiętajcie, że nasz opis w żadnym wypadku nie ma na celu bezkrytycznego wychwalania danego modelu. To raczej surowa, chłodna ocena konkretnego auta, zachęcająca do równie pesymistycznej kalkulacji kosztów. Zawsze trzeba mieć bowiem na uwadze to, że cena zakupu używanego pojazdu jest dopiero początkiem zmiana: 2013-09-15 Volkswagen Passat B5 produkowany w latach 2000-2005 (czyli model poliftingowy) jest cały czas popularnym i chętnie kupowanym samochodem na naszym rynku. Jako były użytkownik tego właśnie znanego dobrze auta chciałem podzielić się kilkoma spostrzerzeniami, które być może pomogą niektórym w użytkowaniu, bądź zakupie takiego auta, a przede wszystkim artykuł ten może stanowić swego rodzaju opinię jednego z użytkowników samochodu ze stajni VW. Mój egzemplarz pochodził z końca 2001 roku i był to model z silnikiem diesla o pojemności 1896 cm3 i mocy 130 KM oraz automatyczną skrzynią biegów typu tiptronic w wersji nadwoziowej sedan. Wyposażenie - wersja highline - polecam, w standardzie skóra połączona z alcantarą - dla mnie osobiście świetna sprawa i oczywiście climatronic. Jeżeli ktoś potrzebuje wygodnej limuzyny do spokojnej a zarazem oszczędnej jazdy - polecam śmiało tą konfigurację wyposażenia. Natomiast jeśli szukamy auta w miarę żwawego, wówczas skrzynia manualna będzie rozsądniejszym wyborem. Automat jest trochę za "wolny" do szybszej jazdy o czym mówią osiągi: sprint do "setki " zajmuje około 11,5 sekundy a prędkość max. jaką udało mi się osiągnąć to około 195 km/h. Ponieważ lubię trochę poeksperymentować udałem się do jednej z warszawskich firm tuningowych - ALTA na Bemowie - i tam za około 1500 zł został sporządzony w ciągu kilku godzin program który po sprawdzeniu w warunkach rzeczywistych (pomiary dokonane na profesjonalnym sprzęcie w warunkach drogowych na suchej nawierzchni) dał w pomiarach następujące parametry: przyspieszenie 0 - 100 km/h ok. 9 sek. (było 11,5) a max. moment obrotowy 345 Nm (było 285 przy pomiarze przed chipem). Moc z 122 km (dane z pomiaru) wzrosła do 147 km. Dla mnie różnica była ogromna, a co najważniejsze spalanie się obniżyło - w mieści o około 1litr / 100 km a w trasie około 0,5 litra / 100 km. Po dokonanych modyfikacjach użytkowałem passata jeszcze przez 1,5 roku - żadnych problemów związaznych z poczynionymi zmianami. Niestety autko musiałem sprzedać z przyczyn finansowych, a egzemplarz był naprawdę zadbany i dobrze doinwestowany. Zatem wszystkim którzy zastanawiają się nad zakupem takiego egzemplarza śmiało polecam również wersję po chipie i to z automatem - po takiej modyfikacji, przeprowadzonej oczywiście w profesjonalnej firmie, samochód użytkuje się o wiele przyjemniej a automat pracuje sprawniej i daje duży komfort jazdy - szczególnie po mieście, tak naprawdę funkcji przełożeń manualnych używa się rzadko - bo jak skrzynia dobrze współgra z silnikiem to wystarczy tylko ustawić przełożenie "drive" i delektować się jazdą. Osobom ostrożniejszym polecam wersję z "manualem" - też miałem okazję użytkować taki egzemplarz, tyle że "benzyniak", ale o tym w innym artykule. Ogólnie samochód bardzo udany, rzadko cokolwiek się psuje, mój miał w momencie zakupu oryginalne 150 ys. km przebiegu - zrobiłem nim 50 tys. przez niecałe 2 lata. Przez ten cały okres nie ingerowałem w zawieszenie ani razu, co uważam za duży sukces jak na nasze drogi, a w czasie zakupu też już był zrobiony pewien przebieg na tym zawieszeniu. Zatem wbrew niektórym opiniom zawieszenie wielowahaczowe nie musi tak często być naprawiane. Wady - może brak w wyposażeniu czujników parkowania z tyłu. Jak dla mnie wygodny samochód i dość szybki (oczywiście po wgraniu chipa) za rozsądne pieniądze, pozostaje znaleźć "tylko" zadbany egzemplarz. Na zakończenie mogę go śmiało polecić, jeszcze bardziej praktyczna jest wersja kombi, limuzyna za to bardziej elegancka. Obecnie odkładam pieniądze na nowe auto i z pewnością będzie to nowy golf VI lub passat. robert1AM

passat b5 1.9 tdi spalanie